Wstałam rano, zjadłam śniadanie i udałam się na zakupy. Powinnam przecież mieć coś nowego. Jak zwykle poszłam do h&m. Wyszłam ze sklepu z dwiem torbami ciuchów. Z uśmiechem na twarzy wróciłam do domu. Po obiedzie rodzice zaprosili mnie na rozmowę. Razem uznali, iż powinnam już zamieszkać sama. Nawet znaleźli dla mnie mieszkanie. Niewiarygodne! Jednak po chwili się uspokoiłam i z uśmiech oznajmiłam, że się zgadzam. Już następnego dnia rano byłam w nowej dzielnicy. Z zachwytem przyglądałam się różnym domkom i blokom. Gdy weszłam do swojego bloku, minęłam paru nowych sąsiadów. Uśmiechem odpowiadałam na ich ciepły, powitalny uśmiech. Weszłam do swojego mieszkania. Wzięłam się za rozpakowywanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz